EBC mobilizuje popyt do działania
W międzyczasie kurs dolara w stosunku do japońskiego jena wzrósł, ponieważ obecnie inwestorzy wykazują większą gotowość do ponownego angażowania się w bardziej ryzykowne pozycje. Dolar znalazł wsparcie po wypowiedzi przedstawicieli Fed-u, którzy opowiadają się przeciwko wprowadzeniu kolejnej rundy łagodzenia ilościowego przez bank centralny USA. Spadek jena jest obecnie mile widziany przez japońskich urzędników.
Na rynku EUR/USD obraz techniczny w minionych sesjach wciąż pozostaje niezmieniony. Na uwagę zasługuje wsparcie w rejonie 1,4040, które będzie stanowić silną barierę dla niedźwiedzi. Póki, co znajdujemy się nad tym wsparciem, dlatego strona popytowa powinna wykazywać większą inicjatywę. W konsekwencji do akcji powinny wkroczyć byki, które mogą odrobić wcześniejsze starty. Droga na poziom 1,4240 pozostaje w dalszym ciągu otwarta i to jest obecnie celem byków na dzisiejszą sesję. W przeciwnym wypadku, gdy wsparcie 1,4040 zostanie sforsowane to należy oczekiwać spadku notowań pary walutowej do 1,3930.
Z kolei na rynku GBP/USD, po uformowaniu „podwójnego dna”, wystąpiła solidnych rozmiarów korekta wzrostowa. Obecnie notowania oscylują wokół ważnego oporu 1,6140, dlatego w najbliższych sesjach może wystąpić niewielka korekta spadkowa tego poziomu. Niemniej byki w dłuższej perspektywie powinny wykazywać większą dominację na rynku i kolejny impuls wzrostowy jest realny.
Docelowy poziom 83,30 na rynku USD/JPY został już osiągnięty przez byków. Teraz inwestorzy przystąpili do częściowej realizacji zysków. Korekta nie powinna być głęboka. Maksymalne zniesienie sięga poziomu 81,70. W dłuższym horyzoncie czasowym nadal możliwy jest wzrost notowań pary walutowej do 83,30.
Podobny scenariusz wystąpił na rynku USD/CHF, gdzie byki, które ustanowiły nowe maksima – obecnie odpoczywają. Psychologiczny opór 0,9270 został zaliczony, dlatego wystąpiła pokusa realizacji zysków. W konsekwencji ponownie zbliżamy się w okolice poziomu wsparcia 0,9140. Spadek awersji do ryzyka będzie głównym czynnikiem, który wpłynie na przebieg dzisiejszej sesji. W związku z tym, dalsza deprecjacja dolara względem franka jest prawdopodobna. Oznaczać to może dalszy spadek notowań pary walutowej do 0,9140 i w dalszej perspektywie do 0,9060.
Z kolei na rynku USD/PLN od kilkunastu sesji buduje się szeroki kanał boczny w przedziale 2,8220-2,8550. Póki, co brak jednoznacznego rozstrzygnięcia. Obecnie kurs znajduje się blisko linii wsparcia, dlatego kolejny atak ze strony byków jest możliwy. W związku z tym istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia kolejnego impulsu wzrostowego do 2,8550.
Również na rynku EUR/PLN, coraz śmielej rządzi strona popytowa. W środę wystąpił zdecydowany, silny impuls wzrostowy. Obecnie znajdujemy się pod poziomem 4,0200, dlatego ten poziom będzie determinował dalsze oscylacje pary walutowej. W związku z tym, należy oczekiwać niewielkiego spadku notowań pary walutowej w najbliższych godzinach handlu, aczkolwiek w dalszej perspektywie przewaga byków powinna się utrzymać i zaliczenie nowych maksimów jest prawdopodobne.
Krzysztof Wańczyk FTS Capital Group
