Euro broni pozycji na rynku
Presja inflacyjna narasta. Tempo wzrostu inflacji jest najwyższe od października 2008 r., dlatego EBC będzie musiał podjąć stosowne kroki w celu złagodzenia panującego trendu. W ubiegłym miesiącu Trichet powiedział, że EBC będzie czujny na inflację. Powszechnie oczekuje się zmiany wysokości stopy procentowej, choć z drugiej strony prognoza podwyżki stóp może odsunąć się w czasie, ponieważ nadal sytuacja na Starym Kontynencie pozostaje mało stabilna.
Analitycy zwracają uwagę na doniesienia mediów, które informują o wydłużeniu czasu spłaty funduszy, które zostały udzielone przez Unię Europejską i ciążą nadmiernie zadłużonej Grecji. Oczywiście, greckie władze zaprzeczają tym informacjom. Restrukturyzacja zadłużenia jest jednak jedynym rozwiązaniem obecnego kryzysu strefy euro, a więc jest to ruch w dobrym kierunku.
Kurs pary EUR/USD wyraźnie odbił w ciągu poniedziałkowej sesji. Dolar ponownie poniósł straty po raporcie z USA, który wykazał większy wzrost wydatków konsumpcyjnych w ubiegłym miesiącu, niż oczekiwał rynek. W ten sposób byki odrobiły już straty i obecnie kurs zbliżył się do ważnej strefy oporu – 1,3750. Na rynku istnieje tendencja wzrostowa, dlatego kontynuacja dominacji byków jest prawdopodobna.
Również na rynku GBP/USD stery trzyma strona popytowa, dlatego w najbliższych godzinach mogą wystąpić wzrosty. Nastrój inwestorów polepszył się, mimo, że wciąż głośno o turbulencjach w Egipcie. Dynamika wzrostu może jednak nie być już tak mocna, bowiem znajdujemy się obecnie w dość niebezpiecznej strefie(1,6080).
Z kolei na rynku USD/JPY szeroki kanał boczny uległ załamaniu. Dziś rynek testuje ważne wsparcie – 81,90, ale byki nie mają już sił na mocną reakcję. Dlatego możliwy jest kontratak ze strony niedźwiedzi i zejście poniżej 81,90 może skutkować spadkiem kursu w rejon 80,90.
W przypadku pary USD/CHF obserwujemy przewagę podaży. Kurs pary walutowej przełamał ważne wsparcie 0,9480, co nie jest pozytywnym sygnałem dla obozu byków. W dalszej perspektywie przewaga niedźwiedzi może się utrzymać i spadek do 0,9290 może okazać się realnym przedsięwzięciem.
Letarg na rynku USD/PLN został w końcu przerwany. Notowania pary walutowej wybiły się w piątek górą z długiej konsolidacji, jednak dominacja popytu nie trwała długo. W najbliższych godzinach handlu może zwiększyć się aktywność strony podażowej(korekta spadkowa nawet do 2,8230 jest realna).
Natomiast byki na rynku EUR/PLN w poniedziałek zrobiły pauzę. Opór na wysokości 3,9550 nie został przełamany. Obecnie realizuje się plan strony podażowej, dlatego w dzisiejszej sesji należy spodziewać się głębszej korekty. Spadek kursu do 3,8935 jest realny.
Krzysztof Wańczyk, FTS Capital Group