Dopalacz, który stał się niewypałem
Pakiet ratunkowy dla Irlandii nie ma obecnie znaczenia dla rynku. Teraz uwaga skupia się na inne kraje, zwłaszcza na Portugalię od której zależy w pewnym stopniu od rozprzestrzenia się kryzysu finansowego do Hiszpanii, Belgii i Włoch. Z kolei rosnąca awersja do ryzyka winduje kurs dolara amerykańskiego. Potencjał do umocnienia się „zielonego” w krótkim okresie nadal istnieje. W dłuższej perspektywie będzie zaleć to od poprawy danych ekonomicznych z USA.
Z technicznego punktu widzenia, notowania pary euro dolar znajdują się pod presją niedźwiedzi, dlatego kontynuacja spadku kursu jest prawdopodobna. W mniej pesymistycznym wariancie możliwa jest konsolidacja notowań. Prospadkowy scenariusz kreśli się również na rynku funt dolar. Obecnie nie pojawiają się żadne sygnały, które mogą zmienić panującą tendencję. Z kolei na rynku dolar jen wystąpiła niewielka korekta, jednak skala spadku nie jest na tyle duża, aby mogła zagrozić wzrostowej tendencji na rynku. Celem byków jest poziom 84,40. Bardziej dynamicznie i w nerwowym stylu przebiegała wczorajsza sesja na parach złotówkowych. Polska waluta była silnie wyprzedawana. Dziś sytuacja uspokoiła się i handel wraca do normy. Niemniej polski złoty nadal będzie na marginesie, dlatego obecny trend powinien być zachowany.
Krzysztof Wańczyk
FTS Capital Group